Menu

W KUCHENNYM OKNIE

Wypróbowane przepisy kulinarne ze zdjęciami. Proste i tanie na co dzień jak i te bardziej wyszukane.

Wpisy otagowane : tlusty-czwartek

PRZEPISY NA PĄCZKI, OPONKI I FAWORKI (CHRUSTY)

dagmara_65

Kontynując cykl SEZON na... przedstawiam Wam dzisiaj zbiór linków ze zdjęciami do przepisów na pączki, oponki i faworki (chrusty). Myślę, że będą one dla Was pomocne w kończącym się już karnawale, a zwłaszcza na zbliżający się tłusty czwartek.

 

 

 przepisy na pączki, oponki, faworki chrusty

 

 

 

 

foto Faworki

foto Luksusowe pączki i sposób na jasne obrączki 

foto Oponki 

foto Pączki mojej Mamy

pączki ptysiowe Pączki ptysiowe

 

 

 

 Polecam również:

 

 

 Sernik czekoladowy na zimno  Tort ambasadorCiasto czekoladowo-serowe  Kora orzechowa

 

 

 

 

 

PRZEPISY NA TŁUSTY CZWARTEK

dagmara_65

 

Jutro Tłusty Czwartek, ale myślę, że przypominanie o tej słodkiej tradycji jest zbyteczne. Wyrażę się krótko mam dla Was kilka propozycji, które tutaj zebrałam. Niewiele tego jest, ale może chętnie skorzystacie i z tego :)

 

 

 Oponki  

(Przepis po kliknięciu w zdjęcie)

Oponki są bardzo szybkie w wykonaniu, jak każde inne oponki na świecie i najsmaczniejsze zaraz po usmażeniu. Polecam :) 


oponki 

 

 

Luksusowe pączki i sposób na jasne obrączki 

(Przepis po kliknięciu w zdjęcie)

Na jutrzejszy Tłusty Czwartek robię po raz n-ty  pyszne luksusowe pączki, na których obrączka zawsze mi się udawała, myślę, że i teraz również pojawi się na obwodzie tych pyszności:) 

 

pączki 

 

 

 Faworki (przepis po kliknięciu w zdjęcie)

 

faworki(chrusty)

 

 

Pączki ptysiowe ( Przepis po kliknięciu w zdjęcie)

 

 

 pączki ptysiowe

 

 

Pączki mojej Mamy  (przepis po kliknięciu w zdjęcie)

 

pączki mojej Mamy

 

 

Smacznego :) 

 

 

 

 

LUKSUSOWE PĄCZKI i sposób na jasne obrączki

dagmara_65

 

Tak jak u wielu z Was w moim domu królowały w Tłusty czwartek pączki. Po długich zmaganiach się w kwestii uzyskania upragnionych obrączek na obwodzie pączków udała mi się ta sztuka. Bardzo pomocne były dla mnie notatki kulinarne sporządzone przez moją Mamę, oraz wszelkie uwagi co do dobrych pączków jakie usłyszałam od ludzi znających ten temat. 

Ostatnio robię pączki przeważnie według poniższego przepisu. Jeżeli  naleci Was Moi Drodzy ochota na moje pączki, to radzę, abyście przed  przystąpieniem do  czynności z tym związanych poczytali zamieszczone  poniżej uwagi nt. co  trzeba zrobić, aby uzyskać ciasto lekkie i dobrze spulchnione, a tym samym jasną obrączkę na obwodzie pączków.

Myślę, że chętnie skorzystają  z tych wskazówek zwłaszcza Ci, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w tej kulinarnej  sztuce. 

Po usmażeniu pączki zwykle lukruję i daję na wierzch kandyzowaną skórkę pomarańczową, bądź drobno posiekane orzechy.

 

LUKSUSOWE PĄCZKI  i sposób na jasne obrączki 

 

Składniki (na 24 szt. dużych pączków):

  • 600 g mąki krupczatki
  • 8 żółtek
  • 70 g cukru
  • 50 g świeżych drożdży + 2 łyżki cukru + 2 łyżki letniej wody + 3 łyżki mąki
  • 1¼ szklanki podgrzanego mleka
  • 2 łyżki alkoholu (np. rum)
  • ½ -¾ łyżeczki soli
  • naturalna wanilia lub 1 łyżka cukru wanilinowego 
  • 50 - 60 g masła
  • ok. ¾ szklanki gęstej konfitury lub marmolady

 

na lukier:

    • 1szklanka cukru
    • ½ szklanki wody 
    • 1 łyżka soku z cytryny 

 

dodatkowo:

    • kandyzowana skórka pomarańczowa lub rozdrobnione orzechy
    • 1600g smalcu wieprzowego do smażenia 

 

Wykonanie: 

Mąkę przesiewamy do miski. Wykonujemy rozczyn z drożdży, cukru i mąki. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Żółtka ucieramy z cukrem, wanilią lub cukrem wanilinowym. Mleko podgrzewamy, masło roztapiamy.

Mąkę łączymy z rozczynem, utartymi żółtkami, rumem i  lekko ciepłym mlekiem z rozpuszczoną w nim solą. Wszystko dokładnie mieszamy za pomocą ręcznego miksera końcówkami do wyrabiania ciast. Gdy składniki dokładnie połączą się, dodajemy porcjami roztopione, przestudzone, ale płynne jeszcze masło i wyrabiamy tak długo, aż tłuszcz połączy się z ciastem. Odstawiamy mikser i jeszcze przez jakiś czas wyrabiamy dłońmi, wtedy wprowadzamy do ciasta więcej powietrza.

Gdy zacznie nam odchodzić od ścianek naczynia przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ( do podwojenia objętości). 

Formujemy pączki, dodając w środek nadzienie  i układamy w ciepłym miejscu stroną sklejoną do dołu, na posypaną mąką stolnicę do ponownego wyrośnięcia, w dość dużych odległościach jeden od drugiego, aby uniknąć ich wzajemnego posklejania się. Nakrywamy ściereczką dla zapewnienia lepszego ciepła i zabezpieczeniem przed nadmiernym wysuszeniem powierzchni pączków. Gdy znacznie podrosną ( nie przetrzymujemy zbyt długo, bo przerosną) zaczynamy smażenie, począwszy od najwcześniej uformowanych. Pączki zdejmujemy ze stolnicy delikatnie, wkładamy do tłuszczu sklejeniem do wierzchu i nakrywamy rondel pokrywką. Jest to ważne, gdyż w ten sposób strona sklejenia ( mniej wyrośnięta), którą to pączki leżały na stolnicy będzie miała możliwość znacznie urosnąć. 

Smażymy z obu stron na jasnobrązowy kolor, na wcześniej rozgrzanym, głębokim tłuszczu (smalcu) w temp. ok.170°C. pod pokrywką. (W pierwszej fazie jest to konieczne!)

Po usmażeniu każdej porcji umieszczamy na papierze celem osiąknięcia  tłuszczu.

Pod koniec smażenia pączków wykonujemy lukier.* Lukrujemy nim powierzchnię paczków za pomocą pędzelka lub zanurzamy na chwilę w lukrze połowę każdego pączka i zdejmujemy jego nadmiar. Posypujemy natychmiast drobno pokrojoną skórką pomarańczową lub posypujemy rozdrobnionymi orzechami. Odkładamy do całkowitego zakrzepnięcia lukru.

 

*Wykonanie lukru:

Do rondelka wsypujemy cukier. Wlewamy wodę i sok z cytryny. Gotujemy syrop dość intensywnie "do nitki". Robimy co jakiś czas próbę: gdy syrop wylewany z łyżki będzie opadał pozostawiając za sobą "nitkę" jest gotowy. Wówczas skrapiamy go wodą. Przykrywamy pokrywką i pozostawiamy do wystudzenia, ale nie za długo, aby zbytnio nie zgęstniał. Gdyby był za gęsty dodajemy trochę wrzątku.  Drewnianą pałeczką ucieramy lukier do momentu, gdy zacznie bieleć.  Wtedy przystępujemy do lukrowania pączków. Gdyby zakrzepł ratujemy go wrzątkiem dokładnie mieszając.

 

 

 PĄCZKI  i sposób na jasne obrączki

 

LUKSUSOWE PĄCZKI  i sposób na jasne obrączki 

 

 

Jasna obrączka na obwodzie pączka jest nagrodą za wykonanie  lekkiego i dobrze spulchnionego ciasta. 

 

Aby uzyskać takie ciasto i w efekcie obrączkę należy zwrócić uwagę na wiele czynników i zastosować odpowiednie warunki smażenia:

 

  • Mąka powinna być  przesiana, ogrzana (wystarczy temp. pokojowa), o dużej zawartości glutenu ( najlepsza jest krupczatka).
  • Drożdże powinny być świeże i najlepiej użyć ich  100g na 1 kg mąki.
  • Mleko należy podgrzać do temp. 30 - 37 °C.
  • Jajka lub żółtka należy utrzeć z cukrem, dzięki temu wprowadzamy do nich powietrze i rozpuszczamy cukier. Najlepiej użyć samych żółtek, białka ścinają się podczas smażenia pączków i im jest ich więcej, tym  ciasto jest bardziej zwarte, twardsze. 
  • Dodatek alkoholu, soku z cytryny lub octu sprawia, że ciasto podczas smażenia nie wchłania tłuszczu.
  • Cukier i tłuszcz to składniki obciążające ciasto. Najlepiej dać ich jak najmniej. Najodpowiedniejszym tłuszczem dodawanym do ciasta jest roztopione, lekko ciepłe masło. Dodajemy je na koniec, po dokładnym wyrobieniu ciasta. Tłuszcz wcześniej dodany przeszkadza łączeniu się składników, oddziela je od siebie.
  • Nadzienie najlepiej nakładać na środek ciasta, wówczas pączek podczas smażenia nie przechyla się.
  • Najprostszym naczyniem do smażenia pączków jest żeliwny rondel ze szklaną pokrywką. Używam rondla żeliwnego o średnicy  26 cm i wysokości 14 cm. Żeliwo utrzymuje w miarę stabilną temperaturę.
  • Tłuszcz do smażenia powinien być świeży, mieć wysoką temperaturę rozkładu ( ponad 170 °C), nadawać pączkom miły zapach i dobry smak. Nie należy przegrzewać tłuszczu ponad temp. 170°C. W przegrzanym  tłuszczu pączki szybko przypalają się, a w środku są zbite, kluskowate i niewyrośnięte. Najlepszym tłuszczem jest smalec wieprzowy. Olej nie jest najlepszym tłuszczem, ze względu na łatwość wsiąkania w ciasto. 
  • Przy braku termometru wrzucamy małą kulkę z ciasta na rozgrzany tłuszcz i jeżeli po odbiciu od dna wypłynie na powierzchnię, można zacząć smażyć pączki. W trakcie smażenia kontrolujemy temp. tłuszczu i ewentualnie regulujemy.
  • Pączki  zdejmujemy ze stolnicy delikatnie, wkładamy do tłuszczu sklejeniem do wierzchu i nakrywamy rondel pokrywką. Jest to ważne, gdyż w ten sposób strona sklejenia ( mniej wyrośnięta), którą to pączki leżały na stolnicy będzie miała możliwość znacznie urosnąć.  
  • Tłuszcz ogrzewamy pod pokrywką, a po wrzuceniu pączków natychmiast nakrywamy nią rondel. W zamkniętej, nagrzanej przestrzeni między pokrywką a tłuszczem pączki lepiej rosną. Obserwujemy smażenie, gdy znacznie podrosną i podrumienią się stroną zanurzoną w tłuszczu, odwracamy je i dalej smażymy ( w tej fazie smażenia pokrywka nie jest już koniecznym  warunkiem).

 

 

LUKSUSOWE PĄCZKI  i sposób na jasne obrączki

 

 

 Polecam również:

 

Pączki ptysiowePączki mojej Mamy OponkiFaworki

 

 

 

 

W kuchni na wesoło:

 

Spotyka się nadziewany adwokatem pączek z adwokatem:
Adwokat pyta - potrzebujesz adwokata?
A pączek na to - mam go po dziurki w nosie!  

 

 

 

 

OPONKI

dagmara_65

 

Niebawem  tzw. tłusty czwartek. To nawet jest widoczne ostatnio na wielu blogach, forach i inych stronach internetowych, poświęconych głównie tematyce kulinarnej. Wiem, wiem, że te moje oponki nie dorównają pączkom, ale pomyślałam, że warto je wystawić w swoje kuchenne okno.  Zawsze to  jakieś wyjście awaryjne, zwłaszcza dla zapracowanych lub dla tych, co nie mają ochoty na długie spędzanie  w kuchni i smażenie bądź co bądź pracochłonnych pączków.

Oponki, którymi Was dzisiaj wirtualnie częstuję są bardzo szybkie w wykonaniu, jak każde inne oponki na świecie i najsmaczniejsze zaraz po usmażeniu. Polecam :)

 

A tak odbiegając od tego pączkowego tematu muszę się nieco pochwalić, z pewną taką nieśmiałością ;)

Otóż jestem już z Wami Moi Drodzy Czytelnicy  dwa lata ( dokładnie 8 lutego 2010r. zrobiłam pierwszy wpis). 

Serdecznie Wam dziękuję, że tutaj  zaglądacie, zostawiacie miłe komentarze i korzystacie z przepisów :)

Takim uwieńczeniem mojej dwuletniej działalności w blogosferze jest  niespodzianka, która mnie mile zaskoczyła. Kto ma ochotę coś więcej dowiedzieć się o mnie i o moim blogu zapraszam tutaj 

   

 

oponki 

 

Składniki ( na ok. 50 sztuk):

  • 400g serka waniliowego (użyłam dość gęstego, kremowego serka Vitello z Biedronki)
  • 1 łyżeczka sody 
  • 1 płaska łyżka cukru
  • ½ płaskiej łyżeczki soli 
  • 2 jajka 
  • 1 niepełna łyżka rumu lub  1 łyżka soku z cytryny
  • ok. 4 szklanek mąki tortowej (w zależności od  gęstości serka i wilgotności mąki)

 

dodatkowo:

ok. 750 g smalcu wieprzowego  lub więcej w zależności od wielkości rondelka ( można zastąpić olejem, jednakże wolę używać smalec)

 

Wykonanie:

Serek, cukier, sodę, sól i jajka dokładnie mieszamy w naczyniu za pomocą łyżki. Dodajemy rum, stopniowo wsiewamy 3 szklanki mąki i dokładnie mieszamy. Odmierzamy jeszcze jedną szklankę mąki. Częścią tej mąki opruszamy stolnicę i wykładamy ciasto. Zagniatamy ręcznie podsypując pozostałą mąką do uzyskania na tyle gęstego ciasta, aby można było je wałkować (im rzadsze ciasto, tym wilgotniejsze oponki, mi dokładnie wystarczyła ta odmierzona ilość mąki, ale jeżeli u Was okaże się, że ciasto jest za rzadkie  należy jeszcze trochę jej dodać ).

Ciasto wałkujemy na grubość 5 - 7 mm, wykrawamy szklanką krażki, a pośrodku każdego wycinamy kieliszkiem dziurkę. Pozostałe okrawki ponownie zagniatamy i wałkujemy do wykonania kolejnych oponek ( krążki ze środka możemy pozostawić do usmażenia).

Smażymy z obu stron na złoty kolor na rozgrzanym, głębokim tłuszczu ( nie ma potrzeby smażenia na  brąz), wyjmujemy na papierowy ręcznik  do osączenia z tłuszczu. Posypujemy cukrem pudrem. Dobrze smakują z dodatkiem kremu czekoladowego, konfitury owocowej lub dżemu. 

 

oponki 

 

oponki

 

oponki 

 

 

 

Polecam również:

 

Pączki mojej MamyFaworki Luksusowe pączki i sposób na jasne obrączki Pączki ptysiowe

 

 

W kuchni na wesoło:

 

Krzyś przyniósł do domu pączka.

- Skąd masz tego pączka? - pyta mama.

- Dała mi go koleżanka - odpowiada Krzyś.

- A jak ci go dawała to co powiedziała? - docieka dalej mama.

- Nic, tylko strasznie płakała - wyznaje pokornie Krzyś. 

 

  

 

 

© W KUCHENNYM OKNIE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci