Menu

W KUCHENNYM OKNIE

Wypróbowane przepisy kulinarne ze zdjęciami. Proste i tanie na co dzień jak i te bardziej wyszukane.

Wpisy otagowane : salatka-sledziowa

ŚLEDZIE PO SUŁTAŃSKU

dagmara_65

 

Prosty i szybki w wykonaniu sposób na pyszne śledzie. Można je kupić w sklepie, ale takie domowe są najsmaczniejsze! Przepis generalnie znany od dawna i można znaleźć go na wielu stronach internetowych.

Moje śledziki zawierają dodatek bardzo ostrego w smaku sosu paprykowego tabasco.  Moim skromnym zdaniem ten dodatek bardzo korzystnie wpływa na smak tej śledziowej wariacji. Dodanie niewielkiej ilości sosu poprawia smak, ale śledzie nie są ostre. Można oczywiście i na ostro podać w zależności od upodobań. Warto spróbować! 

Śledzie po sułtańsku gościły ostatnio na moim stole wigilijnym i od tamtej pory robiłam je wielokrotnie. Nie możemy im się oprzeć , są po prostu pyszne! 

 

śledzie po sułtańsku 

 

Składniki:

  • 500 g filetów śledziowych (matjasy)
  • sok z ½ - 1 cytryny
  • 80 - 100 ml oleju
  • 2 - 3 cebule (ok. 250g)
  • ¾ - 1 szklanka przecieru pomidorowego
  • 3 łyżki  koncentratu pomidorowego 
  • 100 - 150 g rodzynek
  • ¹⁄³ łyżeczki soli
  • ¼ łyżeczki sosu paprykowego tabasco lub więcej, jeżeli lubimy na ostro (niekoniecznie)
  • 1 płaska łyżeczka cukru 

 

Wykonanie:

Matjasy płuczemy, zalewamy zimną wodą i moczymy 2 - 3 godziny, ponownie płuczemy pod bieżącą zimną wodą i odstawiamy do osiąknięcia. Skrapiamy obficie sokiem z cytryny i odstawiamy na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na noc do lodówki.

Cebulę obieramy, kroimy w piórka i podsmażamy na patelni, na oleju. Gdy zacznie się złocić dodajemy koncentrat pomidorowy połączony z przecierem i stale mieszając przez chwilę smażymy ( nie za długo, 2 - 3 minuty). Dodajemy sparzone  wrzątkiem rodzynki i jeszcze przez chwilę trzymamy na ogniu (1 - 2 minuty). Zestawiamy z ognia. Dodajemy sól, cukier do smaku i ewentualnie sos tabasco (ja dodaję, bo lepiej nam  takie smakują).

Śledzie kroimy w paski (ok. 2 cm) i układamy warstwami w słoiku na przemian z zalewą. Można całość wymieszać i dopiero przełożyć do słoika, wówczas smaki lepiej przenikają się. Tak przygotowane wkładamy do lodówki na co najmniej 24 godziny. Najlepiej smakują po dwóch dniach trzymania w lodówce.

 

 

 śledzie po sułtańsku

 

 śledzie po sułtańsku

 

 

Polecam również

 

 Sałatka śledziowa z czerwoną fasoląSałatka śledziowa na różowo Warstwowa sałatka śledziowa z marchewką  Ryba po grecku

 

 

 

W kuchni na wesoło:

 

Przychodzi baba do lekarza:

-Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch!

- A co pani jadła?

- Puszkę śledzi.

- Czy były świeże?

- Nie wiem, nie otwierałam! 

 

 

 

  

SAŁATKA ŚLEDZIOWA Z CZERWONĄ FASOLĄ

dagmara_65

Smaczna, expresowa w wykonaniu sałatka, jak najbardziej stosowna na dzisiejszy dzień - ŚRODĘ POPIELCOWĄ. Przepis otrzymałam od swojej sympatycznej przyjaciółki Lenki, która specjalizuje się w sałatkach śledziowych.

sałatka śledziowa z czerwoną fasolą

Składniki:

  • ok. 500g matjasów
  • 1 puszka fasoli czerwonej (po odsączeniu 240g)
  • 150g  pora
  • 1 duże winne jabłko
  • 3 - 4 łyżki majonezu
  • sól, pieprz, cukier do smaku
  • 1 łyżka soku z cytryny

 

Wykonanie:

Śledzie oczyszczamy, myjemy i moczymy w  zimnej wodzie ok. 3 godz. Ponownie myjemy, osuszamy i kroimy w jednocentymetrowe paseczki. Fasolkę przelewamy wodą i odcedzamy na sitku. Por myjemy i  kroimy w drobne półkrążki (można przelać wrzątkiem, wówczas będzie delikatniejszy). Jabłko obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach i skrapiamy sokiem z cytryny. Wszystkie składniki delikatnie mieszamy. Dodajemy majonez i dosmakowujemy solą, pieprzem i cukrem. Wstawiamy do lodówki do schłodzenia i tzw. "przegryzienia się" składników.

sałatka śledziowa z czerwoną fasolą

sałatka śledziowa z czerwoną fasolą

 

Polecam również:

 

sałatka śledziowa z ziemniakami sałatka śledziowa na różowośledzie marynowane w occieryba po grecku

SAŁATKA ŚLEDZIOWA DLA ODWAŻNYCH

dagmara_65

Tym razem trochę szokujący przepis. Śledziom w sałatce tej towarzyszą m.in. banany.

Aby było jeszcze dziwniej kapusta pekińska również tutaj jest. Kto lubi takie dziwne połączenia kulinarne może zaryzykować.

 

 

sałatka śledziowa dla odważnych

 

 

Przepis na tą niecodzienną sałatkę dostałam całkiem niedawno od  koleżanki. Zadzwoniłam do niej aby złożyć Jej życzenia imieninowe, a potem gadu, gadu i od słowa do słowa zapytałam czy zna jakieś nowości w zakresie sałatek śledziowych. No i rozmowa potoczyła się mniej więcej tak:

Ja:       Lenka może znasz jakiś dobry, nie oklepany przepis na sałatkę śledziową, bo jakoś nie mam veny, a te stare to jakoś już nam się przejadły.

Lenka:   ....... wiesz, mam coś extra dla ciebie, właśnie zrobiłam na imieniny.

Ja:        no to zdradź mi po starej znajomości jak się robi.

Lenka:  przyjedź, to popróbujesz.

Ja:        sama dobrze wiesz, że to jest niemożliwe.

Lenka:   wiem, ja tylko tak cię zaczepiam. Zapisz sobie składniki:

40 dag śledzi, 2 banany, mała kapusta pekińska, 2 łyżki rodzynek,.....

Ja:        hej, hej, ... powoli, co ty mnie w konia robisz.... bananowe śledzie w kapuście?

Lenka:  nie bój!  zestaw nieco szokujący, ale za to jaki smak zyskujesz !!!!

Ja:        no dobrze! zaryzykuję, nawijaj mi dalej co mam z tym robić. ........

..........

Zaryzykowałam. Dokupiłam brakujące składniki, no i zrobiłam ją. Zaczynam ci ją próbować, dosmakowywać i ......szlag mnie zaczął trafiać! Przypomniałam sobie w jednej chwili jak to jeszcze w dzieciństwie bawiłam się z bratem w dentystę. Ja oczywista byłam pacjentką, a brat mi zaaplikował plombę z mieszaniny sól + cukier. Ohyda! Podobny smak miała ta sałatka!

Co za obłęd!!!

Już ci ją miałam ciepnąć  do kosza, ale pomyślałam o kosztach. Powędrowała więc do lodówki w najciemniejszy jej zakamarek. Dzień miałam już do tyłu. Nie dość, że tyle czasu poświęcone, koszty włożone, nerwy stracone, to jeszcze ją obfotografowałam, diabli wiedzą po co, po kolei na każdym etapie jej sporządzania. Trzeba mi było jednak doprowadzić  się do normalności. Włączyłam sobie ładną muzyczkę jaką lubię najbardziej i powoli doszłam do jako takiej formy psychicznej. O sałatce postanowiłam zapomnieć!

Rodzinka na szczęście nie była zainteresowana co kryje się w pojemniku z niebieską pokrywką.

Przeleżała ta "extra sałatka" w zapomnieniu przez cały następny dzionek w lodówce, ale już następnego dnia postanowiłam do niej zajrzeć. Nieśmiało skosztowałam i okazała się całkiem niezła.

Tego samego dnia zadzwoniła do mnie Lenka.

Oczywiście zapytała też czy robiłam jej sałatkę i jakie wrażenia w związku z tym.

Rzekłam Jej, że powinna się niezmiernie cieszyć, że nie było jej w pobliżu jak ją  testowałam na własnym podniebieniu. Początkowo nie załapała o co mi chodzi.

Przyznała, że nie wspomniała mi o tym co ważne, że sałatka powinna sobie poleżeć co najmniej przez noc w lodówce. Ale że byłam już w dobrym humorze więc wszystko puściłam w niepamięć.

Jeszcze tego samego dnia ta sałatkowa dla mnie nowość została w całości pochłonięta przez moją wspaniałą rodzinkę.

Zastanawiałam się czy ją opublikować na swoim blogu, bo może to okazać się dla mnie zbyt ryzykowne. Obyście mnie nie skleli jak się napalicie na jej zrobienie. Pamiętajcie, robicie ją na własną odpowiedzialność !

Opublikowałam ją tylko dlatego, bo ma swoją niecodzienną historię i chciałam te fakty jakoś upamiętnić.

 

Składniki:

  • 60 dag śledzi matjasów + zimne mleko do namoczenia
  • 1 mała kapusta pekińska (40 dag)
  • 2 duże banany( 40 dag)
  • 8 dag rodzynek
  • 5 łyżek majonezu
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 łyżeczka płaska curry
  • pieprz, ew. sól, cukier do smaku

 

 

Wykonanie:

Śledzie  oczyszczamy, myjemy, moczymy w wodzię ok. 1godz. Odlewamy wodę, zalewamy mlekiem i moczymy dalsze 2 godziny.

Zlewamy mleko, płuczemy śledzie w wodzie i obsuszamy w papierowym ręczniku.

Kroimy w kostkę. Kapustę pekińską drobno szatkujemy, obrane banany kroimy w plasterki. Rodzynki sparzamy i odstawiamy do obsiąknięcia. Majonez łączymy ze śmietaną i curry. Wszystkie składniki ze sobą mieszamy.

Dosmakowujemy pieprzem, ewentualnie solą i cukrem. Odstawiamy na co najmniej noc do lodówki.

 

 

 

sałatka śledziowa dla odważnych

 

 

© W KUCHENNYM OKNIE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci