Menu

W KUCHENNYM OKNIE

Wypróbowane przepisy kulinarne ze zdjęciami. Proste i tanie na co dzień jak i te bardziej wyszukane.

Wpisy otagowane : cynamon

DOMOWA PRZYPRAWA DO PIERNIKA

dagmara_65

Warto zrobić sobie  domową przyprawę do piernika. Sporządzona ze świeżo zmielonych składników jest znacznie  bardziej aromatyczna, niż ta zakupiona w sklepie.

Warto eksperymentować w doborze ilości składników jak również użyć tylko tych, które nam smakowo odpowiadają. 

Moja przyprawa do piernika właśnie w ten sposób powstała. Zachęcam do takiego domowego jej sporządzania,  a piernikowe wypieki odpłacą się nam wspaniałym smakiem i niepowtarzalnym aromatem :) 

 

przyprawa do piernika

 

Składniki:

  • 4 łyżeczki mielonego cynamonu ( 2 - 3 kawałki kory ok. 14 g) 
  • 3 łyżeczki mielonych goździków ( 2,5 łyżeczki całych)
  • 3 łyżeczki mielonego imbiru
  • 3 łyżeczki  świeżo startej gałki muszkatołowej (ok. 2 gałki)
  • 2,5 łyżeczki kardamonu  ( 1,5 łyżeczki wyłuskanych nasion) 
  • 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego (ok. 20 dużych ziaren )
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry ( 3/4 łyżeczki nasion )
  • 1/5 łyżeczki mielonego kminku (4 szczypty) 
  • 3 - 4 szczypty mielonego anyżu ( 2 - 3 ziarnka wyłuskane z gwiazdek ) 

 

Wykonanie

Cynamon owijamy w ściereczkę i rozgniatamy za pomocą wałka lub rozbijamy tłuczkiem. Nasiona kardamonu wyłuskujemy z łupinek. Z gwiazdki anyżu wyłuskujemy ziarenka, owijamy w ściereczkę i rozbijamy tłuczkiem.

Gałkę muszkatołową ścieramy na tarce o bardzo drobnych oczkach. Pozostałe składniki mielemy kolejno za pomocą młynka ręcznego lub rozcieramy w moździeżu.

Możemy również posłużyć się elektrycznym młynkiem do mielenia kawy, pamietając jednak o tym, że jego wnętrze nabiera intensywnego aromatu mielonych przypraw. Ale jeżeli lubimy kawę z nutą piernikową, to  po sprawie. Z czasem aromat zanika. Możemy również zmielić nieco ryżu, który częściowo eliminuje zapach.

Jeżeli korzystamy z moździeża, wówczas  roztarte składniki przesiewamy przez sitko i to co nam zostanie na nim ponownie rozcieramy.

Zmielone składniki dokładnie mieszamy, przesypujemy do słoiczka i szczelnie zamykamy.

Z podanych wyżej ilości otrzymujemy 45g przyprawy (7 łyżek).

 

przyprawa do piernika 

 

 przyprawa do piernika

 

przyprawa do piernika

 

 

 

Polecam również: 

 

polewa czekoladowa z żelatyną skórka pomarańczowa kandyzowana

 

 

 

 

 

WINKO ŚW. HILDEGARDY

dagmara_65

To winko ma cenne właściwości lecznicze. Regeneruje cały organizm, a zwłaszcza  serce i nerki. Winko św. Hildegardy nie tylko doskonale wpływa na nasze zdrowie, ale  jest w smaku tak dobre, że chciałoby się wypić dużo, dużo więcej niż jest to zalecane.

Wykonanie jest proste i dość szybkie, gdy się już ma własny ocet jabłkowy.  Bardzo istotny jest fakt, że winko św. Hildegardy można spożywać  niemal tuż po sporządzeniu. Warto wcześniej wyprodukować sobie ocet jabłkowy, który z pewnością będzie lepszy od tego zakupionego w sklepie, czy też alternatywnego składnika winka jakim jest sok z cytryny. 

Przepis pochodzi z książki Stefanii Korżawskiej "Drogowskazy zdrowia" Przepisem na winko św. Hildegardy inauguruję nowy cykl wpisów pt. "MOJA DOMOWA APTEKA nie tylko ZIOŁOWA", które postanowiłam co jakiś czas publikować W KUCHENNYM OKNIE. 

 

  

winko św. Hildegardy

  

 

Składniki:

  • dobra garść natki pietruszki
  • 4 łyżki owoców głogu
  • 2 butelki wina białego, gronowego, wytrawnego (2x750ml)
  • ½ szklanki octu jabłkowego własnej produkcji lub 2 łyżki soku z cytryny
  • ½ litra miodu naturalnego
  • 1 pokruszona laseczka cynamonu

 

Wykonanie

Garść rozdrobnionej natki pietruszki i owoce głogu wsypujemy do garnka, wlewamy wino. Zagotowujemy, a następnie na małym ogniu ogrzewamy 15 minut. Zostawiamy do naciągnięcia pod przykryciem około ½ godziny.

Przecedzamy, dodajemy ocet jabłkowy lub sok z cytryny, miód i pokruszoną laseczkę cynamonu. Zagotowujemy i na małym ogniu ogrzewamy 5 minut. Gorące rozlewamy do butelek. Pijemy 3 - 4 razy dziennie po 1 łyżce. Autorka zaleca wlewać winko do ciepłej herbatki ziołowej, wówczas działa skuteczniej.

 

  

winko św. Hildegardy

 

 

winko św. Hildegardy

 

 

 Polecam rownież:

 

jak zrobić smaczny, domowy ocet jabłkowy 

 

 

 

 

 

 

CIASTO MARCHEWKOWE

dagmara_65

Proste w wykonaniu, puszyste i bardzo smaczne ciasto babkowe. Marchewka jako główny składnik nie jest w cieście wyczuwalna i nadaje mu wilgotności. Dodatek cynamonu, gałki muszkatołowej i skórki pomarańczowej sprawia, że ciasto jest aromatyczne, ale tak delikatnie, jak w sam raz, jak na mój gust. Rozsmakowaliśmy się w tym pysznym cieście tak bardzo, że piekę kolejne, gdy poprzednie już się kończy :)

Przepis pochodzi z Babeczki nr 02/2010.  Trochę zmodyfikowałam, m.in. zmieniając proporcje składników i dodając ciasto do ubitych białek uzyskałam bardziej puszysty wypiek.

 

ciasto marchewkowe 

 

Składniki (na tortownicę o średnicy 27cm): 

  • 6 jajek
  • 250 g cukru
  • 6 łyżek gorącej wody 
  • 1 szklanka oleju 
  • 300 g mąki pszennej
  • 150 g rodzynek
  • 1½ łyżeczki sody 
  • 1½ łyżeczki cynamonu
  • ¾ łyżeczki świeżo mielonej gałki muszkatołowej 
  • 250 g marchewki startej na tarce o małych oczkach
  • 1 - 1½  łyżki aromatycznej startej skórki z pomarańczy
  • szczypta soli

 

Wykonanie

Rodzynki zalewamy wrzątkiem, wylewamy na sitko i ponownie przelewamy jednorazowo wrzątkiem. Pozostawiamy do osiąknięcia. 

Żółtka ucieramy z cukrem i gorącą wodą do białości za pomocą robota ręcznego. Następnie cienkim strumieniem wlewamy olej i dalej miksujemy. Porcjami dodajemy mąkę wymieszaną z sodą, cynamonem i świeżo stratą gałką muszkatołową i miksujemy robotem na zmniejszonych obrotach. 

Gdy składniki połączą się i powstanie gęsta masa dodajemy startą marchewkę i skórkę z pomarańczy. Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i dodajemy porcjami ciasto, delikatnie mieszając łyżką.*

Rodzynki obtaczamy w 1 łyżce mąki pszennej, dodajemy do ciasta i delikatnie mieszamy.

Tak przygotowane ciasto wykładamy do  tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia

i równomiernie rozprowadzamy. Pieczemy w temp. 180°C ok. 45 minut w środkowej części piekarnika. Gdy ciasto zacznie "odchodzić" od brzegów, a patyczek włożony do ciasta będzie suchy wyłączamy piekarnik i pozostawiamy ciasto przy uchylonych drzwiczkach przez ok. 10 minut.

Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i po lekkim ostudzeniu okrawamy boki ciasta nożem, jeżeli nie "odeszły". Wykładamy na deseczkę i zdejmujemy papier.

Wierzch ciasta posypujemy cukrem pudrem lub smarujemy polewą czekoladową

i posypujemy płatkami migdałowymi.

 

* Już przy kilku ciastach zauważyłam, że korzystniej jest dodawać ciasto do ubitych białek,

a nie odwrotnie. Wprowadza się wówczas  do wypieku  więcej pecherzyków powietrza i ciasto jest pulchniejsze.

 

 

ciasto marchewkowe  

 

 

 ciasto marchewkowe

 

 ciasto marchewkowe

 

 

 

Polecam również: 

 

 

 Ciasto Zebra   Babka dwukolorowa Ciasto czekoladowe z suszonymi śliwkami w rumieRomby z rodzynkami i migdałami

 

 

 

 

MUFFINKI Z ŻURAWINAMI DLA ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

dagmara_65

Muffinki te są moim prezentem dla....Świętego Mikołaja. Tak...! Oczywiście...! Dokładnie tak jak napisałam w pierwszych słowach tegoż postu.

 

muffinki z żurawinami dla Świętego Mikołaja

 

Pamiętam z dziecięcych lat jego postać, którą oglądałam wielokrotnie na obrazkach. Rokrocznie 6 grudnia miałam i ja to szczęście spotkać się ze Świętym Mikołajem, takim z mitrą na głowie i pastorałem w ręku. Z dziecięcą ufnością i przekonaniem, że to naprawdę On, ten z obrazków, przyjmowałam podarunek, choć skromny, ale wlewający w małe serce ogromną radość. Pamiętam jak moja Mama opowiadała mi o Nim. Tłumaczyła, że był biskupem i pochodził z bardzo bogatej rodziny. Gdy stracił nagle w wyniku wielkiej zarazy swoich rodziców, już jako gorliwy kapłan rozdawał majątek ubogim i potrzebującym, nie licząc na wdzięczność.

 

Henryk Przondziono/Agencja GN Święty Mikołaj Obraz nad ołtarzem w bielskiej katedrze pw. św. Mikołaja

autor:Henryk Przondziono/Agencja GN -Święty Mikołaj

Obraz nad ołtarzem w bielskiej katedrze pw. św. Mikołaja. Źródło:http://info. wiara.pl

 

Dzisiaj z perspektywy czasu tak sobie myślę, jak okrutnie zostało zszargane i sponiewierane dobre imię św. Mikołaja z Myry. W nie tak odległych przecież czasach, bo PRL-owskich został wyparty przez Dziadka Mroza ze Wschodu. Obecnie lansuje się inną marną podróbkę, a raczej pomyłkę, tym razem z Zachodu, jakże skomercjalizowaną. Postać tą, bajkową przecież, do celów reklamowych koncernu Coca-Coli, stworzył w latach dwudziestych ubiegłego stulecia amerykański artysta Fred Mizen, a krótko po nim niewielkie poprawki wprowadził Haddon Sundblom. Wyobraźnia tego ostatniego nie znała granic. Wystarczy spojrzeć na jego ostatnie dzieło. Ale to nie koniec. Oglądając w Google grafikę nt. Św. Mikołaja można wielokrotnie doznać wstrząsu. To, co podsuwa autorom rozum, a raczej jego brak jest przerażające. Zastanawia mnie fakt, jak daleko posunięta jest bezmyślność ludzka, bo bardziej przyjmuje się dzisiaj wymyślony, pękaty, o komicznym wyglądzie staruszek, odziany w czerwony uniform z przekrzywioną czapką z pomponem, niż autentyczny, święty przecież. Co taki wymyślony w minionym wieku przerośnięty, pyzaty krasnal ma wspólnego ze świętością? Dlaczego okrada z  dobrego imienia Świętego Biskupa z przełomu III-IV wieku, głosząc przy tym głupawe hasła i to już od połowy listopada?

I dlatego postanowiłam zrobić prezent prawdziwemu, zepchniętemu na margines przez komercję, Świętemu Mikołajowi .... chociaż taki wirtualny.....

Pocieszające jest to, że można Go nadal spotykać w kościołach, gdy w takim dniu jak dzisiejszy rozdaje milusińskim prezenty.

A dla czytających te słowa  mały prezencik ode mnie - przepis na tą smaczną słodkość :)   

Składniki:

  • 2 jajka
  • 2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 1-2 łyżki cukru pudru
  • 100 g masła
  • sok z 1 cytryny ( 60- 80 ml)
  • ¾ szklanki mąki razowej
  • 1½ szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki sody
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • ½ łyżeczki przyprawy do pierników
  • ½ łyżeczki soli
  • 150g żurawin kandyzowanych przepłukanych wrzątkiem i osuszonych

 

Wykonanie:

Obie mąki mieszamy, dodajemy sodę, cynamon, sól, przyprawę do pierników i kandyzowane żurawiny. Jajka ucieramy z cukrami i  masłem na puszystą masę. Nadal ucierając dodajemy jogurt, sok z cytryny, a następnie porcjami przygotowaną wcześniej mieszankę suchych składników. Całość jeszcze raz dokładnie mieszamy. Do formy wyłożonej papilotkami nakładamy porcje ciasta, wstawiamy do rozgrzanego do 220°C piekarnika i pieczemy przez ok. 15 minut. Po 10 minutach od upieczenia muffinki wyjmujemy z formy i zostawiamy do ostygnięcia na kratce.

 

muffinki z żurawinami

muffinki z żurawinami

PLACUSZKI CYNAMONOWE Z MORELAMI

dagmara_65

Placuszki robię na różne sposoby. Nie mogło  zabraknąć i tych z morelami. Choć w tym roku w moim ogrodzie nie ma urodzaju na te pyszne owoce, to jednak pokusiłam się na wykorzystanie ich nie tylko na surowo. Usmażyłam na niedzielne śniadanie takie oto placuszki. Będzie też niebawem obiecane wcześniej ciasto.

 

placuszki cynamonowe z morelami

 

Składniki: (na 14 sztuk średniej wielkości placuszków)

  • 3 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • ¹⁄³ łyżeczki soli
  • 10 dag mąki pszennej
  • 3 łyżki słodkiej śmietanki (mleka)
  • 1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu
  • 2 - 3 morele

 

ponadto:

  • cukier puder do obsypania placuszków
  • olej do smażenia

 

placuszki cynamonowe z morelami

 

 

Wykonanie:

Morele sparzamy wrzątkiem, obieramy ze skórki i kroimy na cienkie paseczki. Mąkę mieszamy z cynamonem. Białka ubijamy mikserem na sztywną pianę . Dodajemy sól, cukier i ubijamy. Dajemy po 1 żółtku i  dalej ubijamy. Wsiewamy mąkę z cynamonem mieszając delikatnie łyżką. Dodajemy śmietankę, delikatnie mieszamy. Na rozgrzany olej kładziemy małymi porcjami ciasto, po kilka kawałeczków moreli, a na nie niewielkie porcje ciasta. Smażymy na złoty kolor z obu stron. Podajemy posypane cukrem pudrem. Najsmaczniejsze są zaraz po usmażeniu, czyli jeszcze ciepłe.

 

 

placuszki cynamonowe z morelami

© W KUCHENNYM OKNIE
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci